…teo – rie…

…sa jak zawsze dwie strony medalu: to ze jestem pomylona pozwala mi lepiej zrozumiec takich samych pomylencow jak ja…ale z drugiej strony, jak moge ich zatrzymac jesli sama nie jestem pewna?…jesli sama mam watpliwosci?…i co ja mam zrobic z tym fantem?…ja chyba na terapie sie nie nadaje…moze pomysle o HR…

…wiem, ze to nie jest wyjscie i nic nie usprawiedliwia decyzji odejscia… nie ma takiego powodu,ktory by byl usprawiedliwieniem…
TAKI POWOD NIE ISTNIEJE!!!!!!!!!!!!!!

…nie nadaje sie do tej specjalizacji…nawet siebie przekonac nie potrafie, a co dopiero innych…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „…teo – rie…

  1. Tom pisze:

    A moze istnieje taki powod tylko ludzie z zewnatrz go nie rozumia??
    Wiec powod jest teraz tylko trzeba znalesc jeszcze wiekszy powod dla ktorego nie warto.

  2. witch pisze:

    co to jest HR.I jakot nie istnieje taki powod, istenije, a pozatym co tu jest do usprawiedliwania, ze co niby, ze ktos sie zabil, nie rozumiem to jak sie azabil bo mu bylo zle to dobrze dla enigo po co mial zyc i sie meczyc,ale co tu usprawiedzliwac,jakby to cos zlego bylo ze sie ktos zabil i sobie ulzyl.bez sensu.

  3. Juve(łza) pisze:

    Hmm… trudna sprawa… pewnie to szczyt egoizmu, co teraz napiszę, ale ja już wiem, że istnieje taki POWÓD… czasem reszta przestaje mieć znaczenie… gdy życe boli tak bardzo.

    [sic!]

  4. Arthur pisze:

    Niebende duzo gadac. Powiem tylko tyle…
    Wiesz dlaczego sie tak czujesz… Wiesz jakie to uczucie… boli, niezyczysz tego nikomu…
    Pomysl,.. Jak zrobisz tak to niektozy bendo tak samo cierpic jak ty…
    Ergo: fuj, niemysl ani o tym!!!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *