……….

…często zwracam uwagę swoim studentom, czy to na zajęciach na uczelni, czy są to uczestnicy szkoleń, że człowiek ma tendencję do myślenia, że wszystko co złe jego nie dotyczy…”rak, strata bliskiej osoby, katastrofa…no owszem istnieje, ale mnie to nie dotyczy…mnie się to nie przytrafi…innym tak, bo przecież się zdarza, ale mnie?…mnie nie”…

…doskonale znam ten mechanizm, ponieważ obserwuję go na co dzień w swojej pracy…a dzisiaj…
…a dzisiaj w taki sam sposób zareagowałam…MNIE TO NIE DOTYCZY…
Dzisiaj zginął żołnierz…to był jego ostatni patrol i za 4 dni miał wracać po 6 miesiącach do domu…czekała na niego żona i dziecko…on już nie wróci…Kiedy usłyszałam o wypadku wiedziałam, że mnie to nie dotyczy, pomimo tego, że przecież mój mąż też tam jest, ale zadziałał mechanizm obronny: MNIE TO NIE DOTYCZY…

…a przecież mogło dotyczyć mnie…to straszne, ale uśmiecham się do siebie na myśl, że MNIE TO NIE DOTYCZY…
…ja odczułam ulgę a ONA?…
…nie jestem nawet w stanie wyobrazić sobie co czuje…
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *