…hehe…

…doleciałam i nikt nie porwał samolotu…teraz mam wrażenie, ze ten ostatni rok był tylko snem – zastanawiam się tylko, czy to był koszmar czy marzenie…echhh…ale milo juz być w domu…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „…hehe…

  1. HomoSapiens pisze:

    …dobrze, że jesteś :-)…

  2. Juve(łza) pisze:

    Zatem witaj w Domu…

    [sic!]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *